PML: Mateusz Janik i Marian Czernik zawalczą w Trzyńcu
Jeden z najlepszych zawodowych zawodników Muaythai w Polsce, Mateusz Janik ponownie zawalczy za granicami naszego kraju. Pochodzący z Tarnowa wojownik wystąpi w co-main evencie czeskiej gali PML 21 w Trzyńcu, która jest zaplanowana na 3. października. Przeciwnikiem założyciela BlackSheep Tarnów będzie były mistrz RFA w wadze do 70 kg, Tadeas Ruzicka.
Dla Mateusza Janika będzie to powrót do ringu po udanej walce na Strike King 9, na której pokonał doświadczonego zawodnika Muaythai, Artura Felknera. Tym samym przerwał passę dwóch porażek, kiedy to na Strike King 6 przegrał w walce o pas organizacji Bartosza Batry z Patrykiem Kłakiem. Zaledwie miesiąc później, w listopadzie zeszłego roku zmierzył się z medalistą mistrzostw świata IFMA, Oskarem Siegertem. Pojedynek na gali Klincz Fight Night 5 w Kielcach zakończył się zwycięstwem punktowym pochodzącego z Bydgoszczy zawodnika. Walka z Ruzicką będzie trzecim występem Janika pod banderą czeskiej organizacji, bowiem w 2022 roku walczył ze zmiennym szczęściem: najpierw pokonał niejednogłośną decyzją sędziów Jana Rudolfa, a w kolejnej walce na PML 5 przegrał przez jednogłośną decyzję sędziów z Milanem Palesem. Teraz czeka go kolejny trudny test.
Tadas Ruzicka to prawdziwy fighter renesansu, walczący w wielu formułach. Ma z Janikiem wspólny mianownik, bowiem w początkowych okresach kariery obaj zmierzyli się i przegrali z Adamem Gielatą. Ruzicka potem wygrał turniej Oktagon Undergrand, pokonując po drodze uznanego zawodnika Muaythai, Stepana Gubę. W zawodowym MMA nie poszło mu najlepiej, bowiem zaliczył dwie porażki. Walczył w takich organizacjach jak Enfusion, RCC czy RFA, a w tej ostatniej był nawet mistrzem Muaythai po pokonaniu Jakoba Mikuly. Walka z Janikiem będzie dla niego debiutem w organizacji PML.
W przeszłości na galach PML walczył chociażby nasz weteran ONE Championship, Maciej Karpiński. Na gali w Trzyńcu zobaczymy jeszcze jednego Polaka. Na zasadach boksu wystąpi Marian Czernik, który zmierzy się z Ukraińcem,. Valentynem Bukovskiyem.
